UWAGA! Drastyczne opisy

Nie tak dawno informowaliśmy Was o wyroku skazującym dla właścicieli pseudohodowli w Dobrczy, a dziś przychodzimy z wiadomością o szokującym odkryciu w Starej Hucie w pow. kartuskim.

Jak poinformował na swoim profilu na Facebooku OTOZ Animals - dn. 27 kwietnia br. odkryto w hodowli psów we wspomnianej Starej Hucie makabryczny proceder, który ciężko komentować bez emocji. Z placówki odratowano, wedle oświadczenia OTOZ-u, 139 zwierząt, wszystkie chore i zaniedbane (powszechna wszawica, niedożywienie, ignorowane choroby), część w stanie agonalnym lub mocno okaleczona (m.in. odgryzione uszy, braki palców, rany wierzchnie). Wszystkie zwierzęta wymagały natychmiastowej interwencji weterynaryjnej, co przy takiej skali jest ogromnym przedsięwzięciem logistycznym. Zwierzęta poszukują domów tymczasowych, zorganizowana została zbiórka pieniędzy (Akcję można wspomóc tutaj: RatujemyZwierzaki.pl).

Wykazano ślady podawania leków, na używanie których właściciele hodowli nie mieli kwalifikacji i pozwoleń, większość psów pozbawiona była dostępu do wody. Zwierzęta w stanie agonalnym pozbawione były jakiejkolwiek obserwacji. U niektórych suczek z powodu zmuszania do masowego rozpłodu zaczęło dochodzić do ropienia i wypadania macic.

Co jeszcze bardziej szokujące - po okolicznych pawlaczach i zaroślach odkryto zwłoki ponad stu (OTOZ podaje na razie liczbę 123) psów, niektóre prawdopodobnie usunięte bez potwierdzenia zgonu. Ponadto odnaleziono beczki z bliżej niezidentyfikowanymi zwłokami zwierząt, zalanymi octem (najpewniej celem szybszego rozkładu).

Właściciele uparcie twierdzą, że wszystko w hodowli było w porządku, a odratowane zwierzęta są zdrowe. Do wykrycia nieprawidłowości w prowadzonej przez nich działalności doszło po drobnych zgłoszeniach, które wywołały u inspekcji weterynaryjnej podejrzenia, że „coś może być nie tak”.

Czy tragedii dało się uniknąć?

Na łamach naszego portalu nieustannie edukujemy wszystkich na temat dobrostanu zwierząt domowych i gospodarskich. Jesteśmy niezmiennie zwolennikami poprawy regulacji prawnych dotyczących prowadzenia hodowli, jak też poprawy jakości kontroli takich placówek. Na nic jednak się to nie zda, jeżeli to zwykli ludzie, posiadacze zwierząt, nabywcy, nie będą sami świadomi kwestii związanych z dobrostanem zwierząt, oraz będą bagatelizować problem pseudohodowli. Przecież nikt nie prowadziłby tego typu działalności, gdyby nie przynosiła ona zysków. A to znaczy, że ktoś te psy nabywał. Ktoś, kogo nie obchodziło, czy pies jest zdrowy, czy ma wady genetyczne, czy prowadzący hodowlę ma na względzie dobro zwierząt. Zapewne zwykle czynnikiem decydującym była cena oraz łatwość „pozyskania” zwierzęcia.

Dlatego w tym miejscu chcemy przypomnieć nasze artykuły dotyczące problemu pseudohodowli:

Jak rozróżnić dokumenty ZKwP od innych stowarzyszeń

Jak rozpoznać pseudohodowlę?

O dobrostanie zwierząt gospodarskich (nie wyłączajmy ich z dyskusji):

Temple Grandin - zrozumieć zwierzęta gospodarskie

Oraz artykuł o źródłach przemocy wobec zwierząt:

Skąd się bierze przemoc wobec zwierząt?

Źródło: OTOZ Animals

Zdjęcia: OTOZ Animals

Aby wyświetlić komentarze potrzebujemy użyć ciasteczek
Aby strona działała poprawnie, wykorzystujemy pliki cookies. Umożliwia nam to korzystanie z narzędzi marketingowych i analitycznych. Kliknij “akceptuję”, jeżeli zgadzasz się z naszą polityką cookies .