Najwyższy dotąd wyrok za prowadzenie pseudohodowli zasądzony w Polsce

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Bydgoszczy ostatecznie wydał wyrok skazujący wobec Izabeli i Romana G., którzy od lat prowadzili hodowlę psów i kotów bez zapewniania im dobrostanu. Zakończyło to trwający od 2017 roku proces likwidacji placówki (to wiele mówi o rozmiarach operacji i wyrządzonych szkód).

Izabela G. została skazana na 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności, jej małżonek Roman G. na 1 rok bezwzględnego pozbawienia wolności, ponadto oboje otrzymali 7-letni zakaz prowadzenia działalności hodowlanej oraz posiadania zwierząt. W treści wyroku znajduje się też przekazanie skazanym nawiązki w wysokości 40 tysięcy złotych w ramach rekompensaty za przepadek 170 odebranych psów i kotów.

Wyrok ten jest najwyższym spośród dotychczas prawomocnie zasądzonych przez polski wymiar sprawiedliwości, jeśli chodzi o sprawy związane z rozmnażaniem zwierząt przy braku zapewniania dobrostanu.

Co ciekawe - małżeństwo z kujawskiej Dobrczy swoje działania prowadziło w majestacie prawa: Izabela G. była prezeską Polskiego Stowarzyszenia Psa Przyjaciela, a razem z mężem zrzeszali nawet kilkaset hodowli oraz aktywnie udzielali się na forum hodowców psów rasowych. Wystawiane przez nich dokumenty metryczne i rodowodowe były legalne (choć nie uznawane przez FCI).

W tym miejscu warto przypomnieć artykuł Marka Tobiasza o tym, jak rozróżniać dokumenty wydawane przez ZKwP i respektowane przez FCI od tych wydawanych przez pomniejsze związki, oraz artykuł Michała Chojnowskiego o tym, jak rozpoznać pseudohodowlę.

Niekończący się problem

Na łamach naszego portalu często piszemy o pseudohodowlach i o tym, jak ważne jest, aby zgłaszać każdy przypadek rozmnażania zwierząt z pogwałceniem ich praw. Często piszą o tym również goście, których zapraszamy do współpracy z nami. Czemu? Bo to wciąż palący temat, który niestety, ale poza dość wąskim gronem osób zajmujących się dobrostanem zwierząt jest bagatelizowany i nieuświadomiony, a problem tego typu placówek jest ogromny. Dlatego każdy przełom w walce z pseudohodowlami jest dla nas tak ważny.

Ale czy ten wyrok rzeczywiście jest adekwatny do przewinienia? Jakie jest Wasze zdanie? Czy ktoś z Was opiekował się psem lub kotem odratowanym z tej placówki?

Źródło: BIP Sądu okręgowego w Bydgoszczy, Wyborcza.pl Bydgoszcz

Zdjęcie: Pogotowie dla Zwierząt

Aby wyświetlić komentarze potrzebujemy użyć ciasteczek
Aby strona działała poprawnie, wykorzystujemy pliki cookies. Umożliwia nam to korzystanie z narzędzi marketingowych i analitycznych. Kliknij “akceptuję”, jeżeli zgadzasz się z naszą polityką cookies .