[GORĄCA WIADOMOŚĆ] „Piątka dla zwierząt” przeszła w Sejmie, co to oznacza?

Projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw zwany potocznie „Piątką dla zwierząt” od kilku dni budzi wielkie emocje. Dzisiaj, w godzinach nocnych Sejm RP przegłosował projekt mocną większością 356 do 75 (18 głosów wstrzymanych).

Bardzo cieszymy się z tego, że w końcu mamy zmiany na lepsze. Mimo kilku wad projekt ten ma bardzo dużo plusów - choćby likwidację pseudozwiązków zwierząt rasowych, co jest niewątpliwym sukcesem tych, którzy walczą o lepszy byt zwierząt. Ale czy są same plusy?

Jak każdy temat dominujący w przestrzeni publicznej - tak też ten projekt ustawy wzbudził skrajne emocje, a na jego temat masowo wypowiadali się miłośnicy zwierząt… i nie tylko. Postanowiliśmy sami przyjrzeć się, okiem prawnych laików, niemniej okiem osób aktywnie pracujących na niwie, której owa ustawa dotyka. Czekamy też na odpowiedzi w sprawach, które nas zainteresowały, od profesjonalistów... Wszystkie punkty odnoszą się konkretnie do zmian w Ustawie o ochronie zwierząt z 1997 r.:

W art. 6, ust. 2, pkt 10 - Brakuje zapisu o konieczności umożliwienia spełniania naturalnych potrzeb, dbania o stan psychofizyczny. Zwierzęta potrzebują wychodzić też poza klatki.

W art. 7 w ust. 3a - Zapis dotykający części ekipy serwisu bardzo bezpośrednio. Brak jest informacji o tym, kto może być przedstawicielem - tu powinny być dopuszczane tylko osoby posiadające odpowiednią wiedzę, kwalifikacje i wykształcenie o zwierzętach, których interwencja dotyczy - zoopsychologowie, behawioryści itp.. Niestety, nie każdy powinien mieć takie uprawnienia, gdyż grozi to wieloma nadużyciami, osobiście stykaliśmy się z opiniami ze strony takich przedstawicieli, które były bardzo daleko od prawdy - brak wykształcenia i formalnych uprawnień (ich niedoprecyzowanie w polskim prawie to inna para kaloszy) powinien zakazywać podejmowania takich działań.

W art. 9 - Brak informacji o zachowaniu czystości w kojcach i na miejscach tymczasowej uwięzi. Wiadomo, że zwierzę może się załatwić… ale są miejsca, gdzie odchody leżą miesiącami. Wymiary to zupełnie inna kwestia, zakładając trzymanie zwierząt tymczasowo, nie powinny być ustalane zbyt wyśrubowane wielkości. Nie ma też informacji, co to znaczy „tymczasowo”.

W art. 10a , ust. 1, punkt 3 - Co autor miał na myśli poprzez samo sformułowanie „za pośrednictwem sieci Internet”? Nie wolno ogłaszać w Internecie chęci sprzedaży zwierząt? Sprzedaż raczej odbywa się tylko poprzez spotkania twarzą w twarz, a nie wysyłkowo; ogłoszenie miotu na Facebooku czy OLX - legalne, czy nie?

W art. 10a ust. 2 - Dlaczego nie zostało rozszerzone do „zakazuje się rozmnażania psów i kotów nierasowych”?

W art. 11, ust. 4 - Nie muszą prowadzić schroniska, by zapewniać opiekę - mogą współpracować z hotelami, domami tymczasowymi, osobami prywatnymi itd.

W art. 11, ust. 5-6 - Powinna też być osoba posiadająca wykształcenie z zakresu pracy ze zwierzętami, w tym zoopsychologii.

W art. 12 - Dlaczego z wyjątkiem królika? Dlaczego nie zakazuje się w ogóle chowu klatkowego? Czy króliki są mniej odczuwające niż tchórzofretki czy nutrie?

W art. 17, ust. 1 - A co z występami z psami, które… lubią współpracę z człowiekiem i uczy się je metodami pozytywnymi? Nie ma potrzeby „łamania” psychiki, jak u dzikich zwierząt typu lwy i słonie.

W art. 34, ust. 3a i 3b - Czyli dalej możliwy jest ubój rytualny? Niby mocno ograniczony, ale jednak dalej możliwy, w jaki sposób jego ilość będzie określana, w jaki sposób będzie on monitorowany?

W roz. 10b, art. 34d, ust. 6 - Brak osób, których pracą zawodową jest działanie w zakresie zoopsychologii i posiadających ku temu odpowiednią wiedzę, doświadczenie i wykształcenie.


Jak zaznaczyliśmy wcześniej - jest to tylko nasze zdanie, nie jesteśmy prawnikami, a na pełne rozwianie bądź potwierdzenie naszych wątpliwości czekamy do otrzymania odpowiedzi. Jakie jest Wasze zdanie? Czy to sukces, czy kolejna dziurawa pomoc zwierzętom?

Pełna treść ustawy: Sejm.gov.pl



[AKTUALIZACJA 19.09.2020]

Do obrad Senatu została przekazana ustawa w nieco innej wersji. Mamy kilka zmian, ostateczną wersję można sprawdzić tutaj: Sejm.gov.pl

Wcześniej nie zauważyliśmy tego, a:

art. 4, pkt 3a i 3c - co oznacza odpowiedni fenotyp? Czy pies, który urodził się z wadą np. dyskwalifikującą będzie mógł być uznany jako rasowy - o znanym pochodzeniu i sprzedawany dalej?

Co więcej do zmian należą:

Usunięto zmianę z art. 6, gdzie ust. 2 pkt 10 miał zmienić zapis - skasowano dopisy związane z dostępem do światła słonecznego oraz ochronie przed warunkami atmosferycznymi.

W art.9 ust. 2 przywrócono trzymanie zwierząt na uwięzi do 12 godzin na dobę.

Art 7. ust. 3 - poniekąd dobre rozwiązanie, o ile będzie to egzekwowane zgodnie z dobrem zwierzęcia, o co można mieć wątpliwości. Pytanie czy będzie pod uwagę brane również zdrowie psychiczne zwierzęcia i jego dobrostan.

Za to całkiem ciekawym punktem jest dodanie w art. 7 ust. 3a - każdy może zabrać zwierzę, któremu zdrowiu lub życiu grozi niebezpieczeństwo, o ile wcześniej powiadomi służby. Natomiast organizacje musza mieć zgodę obecnego na interwencji lekarza weterynarii bądź Policji. Wg nas prawo do odbioru powinny mieć tylko osoby posiadające stosowane doświadczenie.

W art. 12 w ust. 4c - czy nie dobrze byłoby zakazać całkowicie obrotu futrami tych zwierząt na terenie Polski oraz ich eksportu?

W art. 17 ust. 1 i 2 zostały zmienione i ograniczone tylko do zwierząt dzikich.

W komentarzach padło pytanie odnośnie zawodów sportowych ze zwierzętami. Te zapisy tak naprawdę w ustawie już były, tej która była dotychczas, więc tu nie powinno się wiele zmienić. Pytanie ile dziur i luk prawnych znajdą w tym projekcie specjaliści…

Aby wyświetlić komentarze potrzebujemy użyć ciasteczek
Aby strona działała poprawnie, wykorzystujemy pliki cookies. Umożliwia nam to korzystanie z narzędzi marketingowych i analitycznych. Kliknij “akceptuję”, jeżeli zgadzasz się z naszą polityką cookies .