Ewaluacja metodyki leczenia przyśrodkowego zwichnięcia rzepki u psów

„Skręcenie przyśrodkowe rzepki jest częstym zjawiskiem i przyczyną utykania u małych ras psów i ma ogromne znaczenie w praktyce weterynaryjnej. Często jednak unika się chirurgicznego leczenia łagodniejszych przypadków, zwłaszcza stopnia I, i nie uważa się go za niezbędne.” – czytamy w artykule dra Marka Pećina z Uniwersytetu Zagrzebskiego, zawartym w ostatnim wydaniu chorwackiego periodyka „Veterinarska stanica”. Jak przekonuje, schorzenie to jest rzadko diagnozowane i równie rzadko realnie leczone, coraz częściej występuje również u ras dużych, a wynikać może z poważniejszych deformacji kości, uwarunkowań genetycznych, czy powikłań przy porodzie i nie wolno go pod żadnym pozorem bagatelizować.

Czemu zatem tak się dzieje? Jak czytamy – często przy diagnostyce zwyczajnie nie zauważa się takiego przemieszczenia, do jego właściwego stwierdzenia potrzebne są prześwietlenia RTG i prawidłowe ich odczytanie (nieraz ciężko zauważyć nieprawidłowości niższego stopnia). Lżejsze przypadki często ciężko zauważyć, a jednak powodują nie mniejszy dyskomfort dla psa. Rozpoznanie wymaga dokładnego i rzetelnego badania klinicznego lub obrazowego, aby określić stopień zwichnięcia rzepki i jednocześnie wykluczyć zerwanie więzadła krzyżowego przedniego i inne patologie, które mogą prowadzić do kulawizny kończyn tylnych. Badanie wykonuje się również podczas chodzenia zwierzęcia w celu zauważenia innych deformacji i stopnia kulawizny.

Czy zatem leczenie zachowawcze, czy chirurgiczne? O ile przy najlżejszych przypadkach, gdy kliniczne objawy choroby są łagodne, stosuje się często to pierwsze, to grupa lekarzy weterynarii z Zagrzebia przekonuje, że nawet wtedy warto sięgnąć po skalpel, ponieważ stan ten powoduje zmiany w rzepce i stawie kolanowym, które mogą skutkować trudniejszymi operacjami i sprzyjać postępowi zwyrodnienia stawów, jak też zmniejsza się prawdopodobieństwo całkowitego przywrócenia prawidłowej motoryki stawu. U bardzo młodych pacjentów, którzy wciąż rosną, należy unikać leczenia chirurgicznego w zakresie technik plastyki kostnej, gdyż mogą prowadzić do uszkodzenia kości udowej i piszczeli, a w konsekwencji do zahamowania wzrostu kości. W ciężkich przypadkach leczenie rozważa się w dwóch etapach, z których pierwszy obejmuje interwencję na tkankach miękkich, a po osiągnięciu dojrzałości szkieletu – zastosowanie metod rekonstrukcji kości. Aczkolwiek, jak czytamy, ostatnie badania Javiera Gallegosa z Uniwersytetu w Wisconsin sugerują skuteczność wykonania jednego zabiegu chirurgicznego z wykorzystaniem kombinacji kilku technik jednocześnie, szczególnie w przypadku obustronnego przemieszczenia rzepki. Powszechnie stosowane metody, jak osteotomia korekcyjna czy patelektomia okazują się być właściwe tylko w przypadkach ciężkich schorzeń, z wysokim stopniem zwyrodnienia stawu.

Możemy też przeczytać o pozytywnej ocenie dwóch dość nowych, a zatem wciąż mało popularnych metod – zastąpienie uszkodzonego rowka chrzęstnego protezą oraz implant Ridgestop™. Proteza zapewnia niski poziom tarcia, powierzchnia jest odporna na zarysowania i może wytrzymać naciski oraz tarcie ślizgowe powodowane przez kontakt powierzchni stawu z rzepką. Ridgestop™ natomiast to nowa technika chirurgiczna w leczeniu zwichnięć rzepki. Prosta alternatywa dla trochleoplastyki, która może być stosowana samodzielnie, jako jedyny sposób leczenia zwichnięcia lub w połączeniu z inną metodą. Zaletą tej metody jest to, że jest mało inwazyjna, skuteczna, a zabieg jest powtarzalny. Zakłada się specjalny implant zwany RidgeStop™, który mocuje się za pomocą dwóch do trzech śrub z boku rowka chrząstki, do którego przemieszcza się rzepka, tworząc w ten sposób przeszkodę, która temu zapobiega. Ta metoda nie uszkadza chrząstki i jest rozwiązaniem długoterminowym, ponieważ implant nie przenosi ciężaru, gdy zwierzę obciąża nogę.

Najważniejsze jednak, zwłaszcza dla właścicieli małych psów, jest to, aby przy rutynowej kontroli zwracać uwagę, czy nie dochodzi do przemieszczenia rzepki, oraz nie bać się natychmiastowej reakcji w postaci zabiegu chirurgicznego, bo co się raz zbagatelizuje, to powróci, ale znacznie mocniej. A przecież chcemy dla naszych podopiecznych jak najlepiej.

Źródło: Hrčak.srce.hr

Aby wyświetlić komentarze potrzebujemy użyć ciasteczek
Aby strona działała poprawnie, wykorzystujemy pliki cookies. Umożliwia nam to korzystanie z narzędzi marketingowych i analitycznych. Kliknij “akceptuję”, jeżeli zgadzasz się z naszą polityką cookies .