Zobaczyć a rozpoznać

W najnowszym wydaniu „Veterinarskiej stanicy‟ znaleźć można ciekawy artykuł zespołu diagnostyków działających na Wydziale Weterynarii Uniwersytetu Zagrzebskiego, w którym porównują skuteczność różnych metod diagnostyki obrazowej przepukliny krążka międzykręgowego u psów. Analizując wyniki badań diagnostycznych wzięli pod uwagę nie tylko ogólne rozpoznanie (mówiąc krótko: dysk wypada, czy nie?), ale też celność w określeniu typu herniacji ‒ tu oparli się o systematykę stworzoną przez Hansa-Jorgena Hansena w 1952.

Porównywane przez zespół dowodzony przez Tomislava Bureša metody, to klasyczna rentgenografia, mielografia, tomografia komputerowa (CT) i rezonans magnetyczny (MR). Bezsprzecznym zwycięzcą jest rezonans magnetyczny, który wg autorów daje 100% skuteczność w określaniu typu i stopnia zaawansowania przepukliny. Następnie plasuje się mielografia, dająca 83,6% skuteczności, a zaraz za nią tomografia komputerowa ‒ 81,8% poprawnych diagnoz. Nieco bardziej skomplikowana jest sprawa z klasyczną radiografią: w zależności od kryteriów, ogólna skuteczność tej metody wynosi 51-61%, ale biorąc pod uwagę przepuklinę z wysokim stopniem zwapnienia, metoda ta okazuje się być niemal bezbłędna.

Oczywiście, jak zaznaczają autorzy, podstawą doboru metody diagnostycznej pozostają ich dostępność (nie każda placówka ma w swoim arsenale rezonans) oraz zasobność finansowa opiekuna zwierzęcia. Niemniej po raz kolejny nawołujemy: Nie bójmy się zabierać naszych zwierząt na badania! Reagujmy szybko i nie bójmy się podejmowania decyzji, weterynaria wciąż oferuje nam kolejne rozwiązania!

Źródło: Veterinarska stanica

Aby wyświetlić komentarze potrzebujemy użyć ciasteczek
Aby strona działała poprawnie, wykorzystujemy pliki cookies. Umożliwia nam to korzystanie z narzędzi marketingowych i analitycznych. Kliknij „akceptuję”, jeżeli zgadzasz się z naszą polityką cookies .