Gdy rodzice wyjeżdżają, mają jakieś sprawy do załatwienia, wyjścia, wynajmują nianię dla dziecka, która podczas ich nieobecności dba o ich pociechę - karmi, zabawia, pilnuje, aby nic złego się ich dziecku nie przytrafiło. Robi wszystko, aby spełnić jego potrzeby. A co, gdy potrzebujemy takiej niani, ale… dla psa lub kota? Z pomocą przychodzi tak zwany petsitter, czyli opiekun dla zwierząt. Petsitter tak jak niania, ma za zadanie spełniać potrzeby psa lub kota podczas naszej nieobecności. Co należy do jego obowiązków? Czy jest to ciężka praca? Jak zostać takim opiekunem zwierząt? Na wszystkie te pytania (jak i więcej) odpowiedziała nam Justyna Warzecha.

Justyna Warzecha jest certyfikowanym opiekunem zwierząt Centre of Applied Pet Ethology Polska i technikiem weterynarii, obecnie poszerza swoją wiedzę w dziedzinie behawiorystyki psów i kotów. Założyła Pet Sitter Kraków przekształcając swoje hobby w sposób na życie.

Poznajcie kulisy tego zawodu!

Na czym ogólnie polega Twoja praca?

Na opiece nad psami i kotami pod nieobecność właścicieli. Najczęściej opiekujemy się (ja i mój zespół) zwierzętami w domu klienta. Ale zdarza się, że bierzemy też pojedyncze zwierzęta do siebie.

Dlaczego zdecydowałaś się opiekować zwierzętami?

Szukałam dla siebie zajęcia, które będzie dawało mi radość. Dodatkowo, z racji posiadania własnych zwierząt, zainteresowałam się behawiorystyką i zaczęłam się kształcić w tym kierunku, a dzięki swojej pracy miałam możliwość kontaktu z różnymi psami i kotami oraz zdobywania doświadczenia.

No właśnie, jak to wszystko dokładniej wygląda? Czy właściciel zwierzaka pod swoją nieobecność przekazuje Ci klucze do mieszkania?

Tak, dostajemy klucze na czas opieki. Jest to konieczne, żebyśmy mogli odwiedzić kota lub wyprowadzić psa na spacer.

Kiedy klienci wolą korzystać z opieki u Ciebie w domu, zamiast u siebie? Co nimi wtedy kieruje?

Zwykle pod opiekę u nas w domu trafiają psy. Wynika to z ich potrzeb kontaktu z człowiekiem. Przebywanie samemu całą dobę, nawet przy kilku spacerach dziennie, jest dla psa zbyt trudnym doświadczeniem. Dlatego większość właścicieli wybiera dla nich opiekę całodobową w domu opiekuna. Co prawda zdarza się, że opiekun przeprowadza się do klienta i tam sprawuje opiekę nad zwierzęciem. Jednak jeżeli jest taka możliwość, proponujemy raczej tę drugą opcję.

Ciężko jest pozyskać zaufanie klienta? W końcu ktoś powierza Ci swojego pupila… i czasami pewnie wyżej wspomniane już – klucze do mieszkania.

Trafiają do nas już najczęściej zdecydowani klienci, którzy dowiedzieli się o naszej pracy od innych klientów. Przez 7 lat działalności zebraliśmy pokaźną liczbę pozytywnych referencji. Od początku działalności dbamy o to, żeby zasady współpracy były jasne – podpisujemy umowy z klientami, omawiamy szczegóły opieki i dokumentujemy swoją pracę. W ten sposób budujemy swoją wiarygodność. Dodatkowo, klient ma możliwość zamontowania w domu kamery i obserwowania opiekuna, który przychodzi do zwierzęcia. Sama im to proponuję ze względu na to, że mogą w każdej chwili sprawdzić, czy zwierzę, które zostało same w domu ma się dobrze.

To z pewnością czasochłonne zajęcie – jak radzisz sobie z logistyką i przejazdami między mieszkaniami w tak zakorkowanym, jak Kraków, mieście?

Aktualnie każda osoba w zespole ma przydzielony określony rejon w Krakowie. Dzięki temu czas dojazdu pomiędzy poszczególnymi klientami się skraca.

Jacy byli Twoi najbardziej wymagający klienci?

Nie przychodzi mi do głowy żaden klient, który byłby szczególnie wymagający. Może dlatego, że sama od siebie dużo wymagam. Natomiast zawsze najtrudniejsi są klienci, którzy mają nieadekwatne oczekiwania, na przykład myślą, że pewne rzeczy można zrobić szybciej. Przez lata nauczyłam się, że w takich sytuacjach asertywność jest bardzo potrzebna, bo klientowi oszczędzi późniejszych rozczarowań, a nam stresu.

Wielu nastolatków próbuje sobie dorobić w podobny sposób, jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Jeżeli tylko zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, która na nich spoczywa, nie widzę przeszkód. Ja z zasady przyjmuję do zespołu tylko osoby pełnoletnie, bo uważam, że nic w tej pracy nie zastąpi dojrzałości i doświadczenia.

Jaką miałaś najdziwniejszą/najtrudniejszą sytuację w swojej pracy?

Od czasu do czasu coś przestaje działać, najczęściej jest to zamek w drzwiach. Już kilka razy zdarzyło mi się skakać przez płot, bo zepsuł się zamek w furtce. Ale zawsze najtrudniejsze są sytuacje, gdy zwierzęciu coś dolega. Wtedy martwimy się wszyscy, łącznie z właścicielem, który przebywa z dala od domu. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, bo przed opieką przeprowadzamy z klientem szczegółowy wywiad na temat zdrowia zwierzęcia i natychmiast reagujemy, gdy tylko widzimy, że może mu coś dolegać.

Czym pozytywnie zaskoczyli Cię Twoi klienci?

Z wieloma z nich mam naprawdę ciepłe relacje. Wysyłają mi życzenia świąteczne i traktują jak przyjaciela rodziny, bo w końcu opiekuję się ich czworonożnym skarbem.

Od czego powinna zacząć osoba, która chciałaby zacząć pracę w tym zawodzie?

Oczywiście od zdobycia wiedzy na temat zwierząt, którymi będzie się opiekować.

Czy trzeba mieć jakąś licencję?

Nie ma aktualnie takiego wymogu. Ale warto mieć wiedzę z zakresu zachowań oraz zdrowia zwierząt towarzyszących. Opiekun jest jedyną osobą, która pod nieobecność właściciela może zauważyć i zareagować, gdy zwierzęciu coś dolega.

Często zdarza się, że musisz brać zwierzaki do lekarza?

Od czasu do czasu zdarzają się takie sytuacje, na przykład gdy opiekujemy się zwierzęciem w trakcie leczenia.

Co jakiś czas słychać, że na wybiegach dla psów dochodzi do groźnych sytuacji - chodzisz ze swoimi psimi klientami w takie miejsca, czy raczej ich unikasz?

Nie zabieram psów na wybiegi, głównie ze względu na to, że nie mam gwarancji, czy psy, które tam spotkam będą dobrymi kompanami dla mojego podopiecznego. Bardzo często opiekujemy się psami wrażliwymi, które nie odnajdują się na zatłoczonych wybiegach. Staramy się zapewnić psom interesujący spacer w inny sposób, na przykład poprzez zabawę z opiekunem, trening czy zwiedzanie nowej okolicy.

Miałaś już jakieś nietypowe zlecenia?

Opieka nad psami pary młodych w trakcie przyjęcia weselnego. Psy były tam w charakterze gości :)

Wielu ludziom praca petsittera kojarzy się z lekką, miłą i przyjemną – ot, idzie pogłaskać zwierzaka, dać pić, jeść i ewentualnie wziąć na spacer – same plusy! Tak jest faktycznie, czy są jednak jakieś minusy?

Praca opiekuna zwierząt jest przyjemna i satysfakcjonująca, ale też wyczerpująca fizycznie. Trzeba się liczyć z tym, że najwięcej zleceń przypada na święta i dni wolne. To bywa szczególnie trudne, gdy chcemy spędzić czas z bliskimi.

Pytanie, które nie raz zadajemy naszym gościom – czy trafiłaś na dom, w którym dobrostan zwierząt pozostawiał wiele do życzenia? Jaka była Twoja reakcja? Przemilczasz sprawę, czy próbujesz jednak nakierować kogoś, że to nie są odpowiednie warunki?

Na szczęście klienci, którzy się do mnie zgłaszają są w większości bardzo świadomi. Dlatego nigdy nie miałam do czynienia ze zwierzętami skrajnie zaniedbanymi. Gdyby zdarzyła się taka sytuacja, na pewno bym zareagowała. Wychodzę z założenia, że klienci zatrudniają nas po to, żeby ich zwierzętom żyło się lepiej i jeżeli mogę im zasugerować coś, co sprawi, że tak będzie, bez wahania to robię.

Jak długo musisz do siebie przełamywać zwierzaki?

To zależy. Każde zwierzę jest inne. Na szczęście większość z nich przekonuje się do nas już przy pierwszej czy drugiej wizycie.

Jakimi zwierzętami najczęściej się opiekujesz?

Specjalizuję się w opiece nad psami i kotami.

Podejmujesz się pracy ze zwierzętami agresywnymi do ludzi bądź innych zwierząt (przykładowo agresywne psy)? Jak sobie z nimi radzisz?

Tylko wtedy, gdy wiem, że nie stanowi ono zagrożenia dla naszego zdrowia. Psa z historią pogryzień ludzi prawdopodobnie nie weźmiemy pod opiekę. Choć znam opiekunów, którzy podejmują się także takich zleceń.

Ile czasu poświęcasz zwierzęciu na spotkaniu, ile taka wizyta trwa? (Przykładowo, gdy „klientem" jest pies)

Zwykle jest to od 20 do 90 minut. Czasem zdarzają się przedłużone opieki trwające kilka godzin lub cały dzień.

Pewnie masz dobrą kondycję od tylu spacerów dziennie, czy tak jest?

Na pewno lepszą, niż zanim zaczęłam się tym zajmować. :)

Czy na rynku jest duża konkurencja?

I tak, i nie. Wiele osób podejmuje się tego zajęcia, ale nieliczni robią to profesjonalnie. Dodatkowo, każdy opiekun ma nieco inny profil działalności: na przykład jedni znają się lepiej na owczarkach, a inni na psach myśliwskich. Jeszcze inni są ekspertami od kotów. Dlatego na rynku jest miejsce dla wielu specjalistów.

Czy wynagrodzenie pozwala na spokojne utrzymanie się?

Można się utrzymać z bycia pełnoetatowym opiekunem zwierząt. Zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi cały czas rośnie.

Czy oprócz zwykłej opieki świadczysz jeszcze jakieś inne usługi?

Tak, np. podawanie leków, konsultacje behawioralne. Część z osób w moim zespole ma wykształcenie weterynaryjne, więc możemy podjąć się podania leków zarówno doustnie, jak i w formie zastrzyków czy kroplówek

Na koniec powiedz nam proszę, jakie podjąć pierwsze kroki, by zostać petsitterem.

Przede wszystkim należy zastanowić się, jakimi zwierzętami oraz w jakim zakresie możemy się zajmować, a następnie sprawdzić, czy w naszej okolicy są osoby zainteresowane korzystaniem z tego rodzaju usług. Można też poszukać firmy, która świadczy usługi opieki nad zwierzętami i zapytać, czy prowadzi rekrutację.
Aby wyświetlić komentarze potrzebujemy użyć ciasteczek
Aby strona działała poprawnie, wykorzystujemy pliki cookies. Umożliwia nam to korzystanie z narzędzi marketingowych i analitycznych. Kliknij “akceptuję”, jeżeli zgadzasz się z naszą polityką cookies .