Rozpoczęcie pracy nad problemem behawioralnym psa, wymaga odpowiedniego przygotowania. Bez szerokiej wiedzy o zwierzęciu i środowisku w jakim żyje, nie można opracować skutecznego planu działań naprawczych. Podstawą terapii behawioralnej jest wywiad behawioralny, który powinien poruszać kwestie zdrowia zwierzęcia, jego stosunków z ludźmi i innymi zwierzętami, tryb życia, codzienne zwyczaje, poziom wyszkolenia, dotychczasowe próby poradzenia sobie z problemem przez opiekunów.

Zbieranie wywiadu behawioralnego omówię na podstawie bohaterów naszego cyklu - Dżekiego i Buzziego.

Dżeki - urodzony w marcu 2000 roku, mieszaniec wyglądem i charakterem przypominający elkhunda szarego, o wadze 12 kilogramów, wykastrowany w wieku 14 lat. Problem z agresją w stosunku do innych psów zauważono, gdy miał 5 lat, jednak jego największe nasilenie zaobserwowano, gdy w domu pojawił się Buzzy (2011 rok). Do piątego roku życia Dżeki spotykał znacznie mniej psów niż po piątym roku życia, co mogło wpłynąć na wcześniejsze niezauważenie problemu przez opiekuna.

Buzzy - urodzony w styczniu 2010 roku, krzyżówka rottweilera z owczarkiem niemieckim o wadze 43 kilogramów, wykastrowany w wieku 1 roku i 9 miesięcy. Nie wiadomo kiedy pojawił się problem z nadmierną agresją, u obecnego opiekuna wystąpił tuż po adopcji, w wieku 1 roku i 8 miesięcy, jednak z relacji osób widujących psa u poprzedniego właściciela wynika, że mógł on występować już wcześniej.

2.2. Wywiad behawioralny dotyczący opisywanych psów

a) Dżeki był adoptowany w wieku 3 miesięcy od osoby prywatnej. Przed adopcją nie odbyto wizyty w miejscu narodzin szczeniąt i nie zapoznano się z suką – matką. Opiekę nad psem powierzono 7-letniemu dziecku. Był to pierwszy pies tej osoby. Młody wiek opiekuna wpłynął negatywnie na poziom wychowania psa. Nie był prawidłowo socjalizowany, zaniedbana została przede wszystkim socjalizacja z psami. Jako młody pies był puszczany na samodzielne wędrówki w poprzednim miejscu zamieszkania, podczas których kilka razy odniósł rany niewiadomego pochodzenia i wszedł w konflikty z obcymi psami. Do 8 roku życia nie był w ogóle szkolony, nie wracał na zawołanie i uciekał z domu. Większość czasu spędzał ze swoją opiekunką. Przed pojawieniem się Buzziego, był jedynym psem w domu. Tolerował sporadyczne wizyty, a nawet pomieszkiwanie innych psów w domu, ale nie wchodził z nimi w bliskie relacje i bronił takich zasobów, jak pokarm, legowisko, dostęp do opiekuna. Na spacerach, w stosunku do dużych psów oraz niekastrowanych samców często prezentował zachowania agresywne, inne psy ignorował.

Był to pies przyjazny wobec ludzi, o umiarkowanym instynkcie łowieckim, średniej aktywności, łakomy, szybko uczący się, umiarkowanie chętny do zabawy z ludźmi, niewykazujący chęci do zabawy z psami, niezależny, wybuchowy.

W 2010 r. leczony na wodobrzusze i niewydolność wątroby, w 2011 r. na świerzbowiec uszny, od stycznia 2014 roku przyjmował Cardalis (substancje czynne: chlorowodorek benazeprilu, spironolakton) z powodu powiększonej lewej komory i lewego przedsionka serca, w tym samym czasie wykastrowany z powodu nowotworu jąder. Przez cały czas trwania terapii pozostający w dobrej kondycji.

W momencie adopcji Buzziego, Dżeki miał 11,5 roku, a więc był już starym psem, co jest informacją istotną dla moich rozważań, ze względu na możliwość rozpoczęcia się u niego zmian związanych ze starzeniem się mózgu i ewentualnym zespołem zaburzeń poznawczych (CDS) (patrz: I część cyklu).

b) Buzzy był adoptowany w wieku 1 roku i 8 miesięcy. Poprzednio mieszkał w firmie handlowej, w której miał stróżować. Wielokrotnie uciekał z tego miejsca. Prezentował cechy takie jak spokój i opanowanie rottweilera oraz reaktywność emocjonalną owczarka niemieckiego. Łatwo wchodził w stan bardzo wysokiego pobudzenia, co sprzyjało wdawaniu się w konflikty z psami oraz podejmowaniem pogoni za psami ras małych i średnich, co może mieć związek z zachowaniem łowieckim.

Z relacji odnalezionych poprzednich właścicieli psa, wynikało, że jego matka była agresywną rottweilerką. Szczenięta (2 samce z miotu) wychowywały się na terenie firmy. Nie przykładano się do socjalizacji, nie prowadzono szkolenia. Zachowanie psa w stosunku do poprzednich właścicieli oraz późniejsze przesadne prezentowanie zachowań submisywnych (uległych) w stosunku do ludzi, może sugerować, że jego wychowanie odbywało się głównie za pomocą technik awersyjnych. Rodzeństwo żyło zgodnie i udawało się na kilkudniowe ucieczki, podczas których mogło polować na mniejsze zwierzęta. Istnieją doniesienia mieszkańców, mówiące, że psy te kilkukrotnie pogryzły inne psy, w tym jednego przez ogrodzenie.

Jest to pies przyjazny w stosunku do ludzi, mający silny instynkt łowiecki, średnio aktywny, bardzo łakomy, umiarkowanie chętny do zabaw z ludźmi, bardzo chętny do zabaw z psami.

Od momentu adopcji, przez cały czas trwania pracy nad relacją z Dżekim, nie był na nic leczony i nie przyjmował żadnych leków. Wykastrowany w październiku 2011 r.

2.3. Charakterystyka środowiska

W rozważanym przypadku psy mieszkały na drugim piętrze, w bloku. Powierzchnia jaką miały do dyspozycji to 5 niewielkich pomieszczeń: 2 pokoje, kuchnia, łazienka i przedpokój. W związku z koniecznością izolacji, legowiska psów znajdowały się w kuchni (Buzzy) i mniejszym pokoju (Dżeki) i tam też psy spędzały większość czasu. Od czasu do czasu zamieniano psy pomieszczeniami. Kiedy jeden pies poruszał się po mieszkaniu, drugi musiał być zamknięty. Podczas nieobecności w mieszkaniu pomieszczenia, w których przebywały psy, zamykano na klucz.

Większość mieszkańców tego osiedla również ma psy, co powoduje duże zagęszczenie zwierząt tego gatunku i ich zapachów na spacerach. Może to wpływać negatywnie na ich relacje, utrudnia bowiem mijanie się w odległości pozwalającej na unikanie konfliktów (Lindsay, 2000), wprowadza niepokój związany z obroną terytorium przed wieloma osobnikami i nie pozwala na pozostawienie trwałych znaków zapachowych, które są natychmiast pokrywane przez inne psy. Ponadto wiele z tych psów prezentuje zachowania agresywne wobec innych osobników.

Oprócz głównego opiekuna, sporadycznie psami zajmowała się druga osoba. W mieszkaniu przebywała jeszcze trzecia, utrudniająca pracę z psami osoba. Ważnym aspektem jest również ówczesna zła sytuacja finansowa rodziny, która ograniczała podejmowane działania, a tym samym mogła opóźnić rozwiązanie problemu.

Czas dla psów był ograniczony. Wychodziły osobno na 3 spacery dziennie: rano spacer fizjologiczny (5-15 minut), po południu/wczesnym wieczorem (15-40 minut) i wieczorem (5-15 minut). Samotnie w zamknięciu spędzały łącznie 8-12 godzin w ciągu dnia. Powyższe dane są poglądowe, ponieważ długości spacerów zmieniały się w zależności od sytuacji i zdarzały się również spacery trwające godzinę i więcej, jak i dni, w które wyprowadzano psy wyłącznie na krótkie, fizjologiczne spacery. Z reguły były to wyjścia na trawniki znajdujące się wokół bloków lub na pobliskie łąki.

2.4. Wystąpienie problemu – początek konfliktu i jego konsekwencje

Problem agresji wystąpił natychmiast po wyprowadzeniu psów na pierwsze spotkanie (żaden z psów nie był wówczas wykastrowany) i jak okazało się w trakcie terapii, był bardziej nasilony u starszego psa. Podczas zapoznania, na widok obcego osobnika, już z daleka, zaprezentował on sygnały agonistyczne agresywne oraz dwuznaczne agresywno-afiliacyjne, takie jak szczekanie, przyjmowanie postawy wysokiej, rzucanie się, ciągnięcie w kierunku drugiego psa (Ryc. 2.). Był bardzo pobudzony, a podejmowane próby uspokojenia go nie przynosiły efektu. Buzzy wykazywał nadmierną ekscytację na widok psów. Widok wyrywającego się i szczekającego Dżekiego spowodował jego wysokie pobudzenie i wyrwanie się osobie trzymającej smycz. Mogło dojść do konfrontacji, której opiekun zapobiegł, stając psom na drodze i odpychając od siebie. Opóźniło to moment starcia, dzięki czemu trzecia osoba zdążyła dobiec i odciągnąć Buzziego.

Ryc. 2. Atak Dżekiego na Buzziego

Po tym zdarzeniu, agresywne zachowanie Dżekiego pojawiało się przy każdym kolejnym zetknięciu z Buzzym, a także w momencie znalezienia się przy drzwiach, za którymi przebywał Buzzy. Nasilenie zachowań agresywnych wzrastało z czasem, pojawiły się zachowania przeniesione w stosunku do ludzi (podczas prób powstrzymania jego agresji gryzł opiekunów). Wzrastało również pobudzenie Buzziego na widok Dżekiego i jego chęć dążenia do mniejszego psa. W sytuacji całkowitego zmniejszenia dystansu, oba psy podejmowały walkę, co zostanie szerzej opisane w trzeciej części cyklu.

Warto zwrócić również uwagę na ewentualne błędy popełnione przed rozpoczęciem terapii

Decyzja o pomocy znalezionemu psu była nagła, a pies rezydent nie był w żaden sposób przygotowany na wprowadzenie nowego osobnika do domu. Kierowano się wiedzą jedynie o tym, że psy powinny zapoznać się na neutralnym gruncie, najlepiej prowadzone przez dwie różne osoby, zostały więc wyprowadzone na pas zieleni znajdujący się przed blokiem. Były prowadzone na smyczy przez dwie różne osoby, dla bezpieczeństwa była obecna również trzecia osoba.

Brak odpowiedniej wiedzy i doświadczenia przyczyniły się do popełnienia błędów, które, jak zaobserwowano, mogły zaważyć na późniejszym nasileniu się problemów.

a) Brak odpowiedniego przygotowania właściciela

Właściciel nie miał dostatecznej wiedzy na temat komunikacji psów i emocji regulujących zachowanie. Nie wiedział, co powinno zostać wypracowane z psem rezydentem, zanim do domu trafi nowy osobnik oraz nie potrafił ocenić zdolności obecnego już w domu psa do zaakceptowania dorosłego osobnika tej samej płci. Zabrakło też umiejętności panowania nad dużym psem podczas prowadzenia na smyczy oraz pomocy szkoleniowych, które mogłyby to ułatwić (kantar, uzda treningowa, kaganiec). Powyższe braki przyczyniły się między innymi do nieodpowiedniego doboru miejsca zapoznania (teren koło bloku nie był dla Dżekiego terenem neutralnym). Psy nie miały czasu na oswojenie się ze swoją obecnością zanim zmniejszono dystans. Ponieważ podchodzono do siebie z naprzeciwka psy wpatrywały się w siebie już z daleka, wzajemnie namierzały się wzrokiem, napinały smycze. Nie potrafiono obniżyć emocji psów i nie panowano nad własnymi. Próby korekty zachowania psów były nietrafione (głaskanie, powtarzanie ciągle tych samych słów, krzyk) i nie powstrzymywały eskalacji zachowania. Dużym błędem było niezapobieżenie wyrwaniu się jednego z psów.

b) Niestabilna i nerwowa sytuacja w domu

Przyjęto nowego psa do domu, pomimo trudnej sytuacji rodzinnej – braku porozumienia między jej członkami, oraz niewydolności finansowej. Uniemożliwiało to pracę nad psami w spokojnej atmosferze i jednomyślne postępowanie z nimi przez wszystkich domowników.

c) Brak refleksji nad charakterami psów

W 2011 roku opublikowano badanie na temat stopnia nadpobudliwości i niepożądanych zachowań u wybranych ras psów (Dąbrowska, Zawiślak, Święcicka, Gulda), na grupie 471 psów, w tym 400 psów rodowodowych i 71 mieszańców. Badanie to wykazało, że w badanej populacji, najbardziej agresywne wobec ludzi i psów były między innymi rottweilery i owczarki niemieckie. Autorzy twierdzą też, że psy obronne i pasterskie komunikują się bardziej agresywnie od innych grup psów.

W momencie wprowadzania Buzziego do domu, nie podjęto refleksji nad wpływem skrzyżowania tych dwóch ras pod względem charakteru osobnika potomnego i możliwością wystąpienia problemów z agresją. Nie poznano go dobrze przed przedstawieniem drugiemu psu, co utrudniało przewidywanie jego zachowań i stwarzało zagrożenie dla psa rezydenta.

Filmowanie pracy z psem

Filmy obrazujące zachowania prezentowane przez zwierzęta jak i pracę z nimi wykonywaną, są nieocenioną pomocą w pracy nad modyfikacją zachowań. Pozwalają przyjrzeć się danym sytuacjom ponownie, przeanalizować stan emocjonalny zwierząt jak i ludzi, wyłapać sygnały wysyłane przez psy, ewentualne błędy przewodnika, porównać stan wcześniejszy z późniejszym i tym samym rzetelniej ocenić postęp lub jego brak. Podczas pracy z problemem opisywanych psów, nagrywano filmy i wykorzystano je zarówno podczas szukania rozwiązań jak i później, przy powstawaniu tej rozprawy.

Dlaczego właśnie te aspekty były istotne w wywiadzie behawioralnym opisywanych psów?

Rasa/typ rasy

Wiedza o rasie/typie rasy do jakiego zbliżony jest pies poddawany analizie behawioralnej pomaga ocenić wrodzone skłonności i potrzeby danego osobnika. Nie możemy bowiem zakładać, że owczarek środkowoazjatycki będzie miał identyczne cechy charakteru i wachlarz potrzeb jak shih-tzu.

Wiek

Wiek zwierzęcia to kolejna istotna kwestia dla zoopsychologa - inne zachowania są właściwe dla maleńkiego szczenięcia, inne dla psiej młodzieży, a zupełnie inne dla seniorów. Ponadto u psiego seniora należy zwrócić szczególną uwagę na stan zdrowia i to jak daleko, posunęły się u niego procesy starzenia, czy jest on dotknięty Zespołem Zaburzeń Poznawczych nierzadko występującym u starszych psów oraz jak głęboko zakorzenione są problematyczne zachowania.

Masa ciała

Informacja o masie ciała psa może być istotna dla oceny i monitorowania stanu zdrowia oraz oceny zagrożenia jakie może stwarzać pies dla otoczenia/ niebezpieczeństwa w jakim się znajduje w kontakcie z innym psem/psami.

Status hormonalny

Hormony, również te płciowe mają istotny wpływ na zachowanie i nie wolno pominąć ich w ocenie behawioralnej. Burza hormonów może powodować większą pobudliwość zwierzęcia i obniżać progi reakcji. Kastracja może być doskonałym wsparciem terapii, pomóc wyciszyć psa, ale i pogorszyć jego kondycję, zdrowie i zachowanie.

Pochodzenie psa i środowisko dorastania

Ogromny wpływ na kształtowanie się charakteru zwierzęcia ma miejsce jego narodzin oraz środowisko, w którym spędza wczesne dzieciństwo, a następnie to, w którym dorasta. Wiedza o tym jaką socjalizację otrzymało szczenię i jak było później prowadzone, pozwala choć częściowo określić źródło problemu i kierunek jaki należy obrać w terapii. Również warunki odchowu, sposób żywienia, czy przebyte w dzieciństwie choroby, mogą rzutować na zachowanie dorosłego psa i należy uwzględnić te informacje w swoich rozważaniach.

Środowisko życia i relacje z domownikami

Środowisko jest jednym z decydujących czynników wpływających na zachowanie. Może działać pobudzająco na zwierzę, oddziaływać na nie nadmiarem bodźców, uniemożliwiać realizację naturalnych wzorców zachowań, zaspokajanie potrzeb. Konieczne jest zbadanie czy tak się nie dzieje. Konfliktowe relacje z domownikami lub nadmierne przywiązanie do nich, a także problemy emocjonalne domowników również mają duży wpływ na zachowanie.

Czas pojawienia się problemu i dotychczasowe próby rozwiązania problemu

Aby mierzyć się z problemem, warto wiedzieć jak długo trwa, w jakich okolicznościach, w jakim wieku zwierzęcia i w stosunku do kogo pojawił się po raz pierwszy, oraz jak i z jakim efektem dotychczas na niego reagowano. Wiedząc jak dotychczas próbowano rozwiązać problem, można ocenić czy owe próby mogły go pogłębić i jak bardzo odporne na modyfikację jest dane zachowanie. Często dzięki takiemu rozpoznaniu można niektóre rozwiązania wykluczyć i bardziej precyzyjnie określić kierunek terapii.

Stan zdrowia, przebyte choroby, leczenie

Żadna terapia behawioralna nie powinna odbywać się bez przyjrzenia się stanowi zdrowia zwierzęcia. Ból, dyskomfort, choroby, zmieniają zachowanie. Nierzadko są pomijaną przyczyną agresji, czy też braku współpracy z opiekunem. Dopiero rozpoznanie ewentualnych problemów zdrowotnych i podjęcie ich leczenia, otwiera drogę do unormowania zachowania zwierzęcia. Ewentualne wdrożenie farmakoterapii również wymaga rozpoznania stanu zdrowia i przyjmowanych leków.

Tryb życia, plan dnia

Poznanie planu dnia zwierzęcia, trybu jego aktywności i spoczynku, a także zwyczajów opiekunów, daje obraz zaspokojenia jego potrzeb. Pomaga ocenić jak funkcjonuje w rodzinie, jakie ma stosunki z ludźmi i innymi zwierzętami. Źle ułożony plan dnia zwierzęcia może pobudzać je do nadmiernej aktywności, sprzyjać sytuacjom konfliktowym, uniemożliwiać realizację naturalnego wachlarza zachowań właściwych dla gatunku i rasy.

Poziom wyszkolenia

Informacja o tym, czy zwierzę było już trenowane i co potrafi, pozwala ocenić, z jakiego poziomu należy rozpocząć plan modyfikacji zachowań, czym można się już na starcie podeprzeć, a co musi zostać zbudowane od fundamentów. Takim fundamentem jest przede wszystkim motywacja do współpracy z przewodnikiem - aby ułożyć plan pracy z psem, konieczna jest wiedza o poziomie tej motywacji.

Przeszkody ze strony opiekuna

Chęci i deklaracja miłości do pupila nie wystarczą. Jeśli istnieją wyraźne przeszkody utrudniające pracę z psem, warto rozważyć sens podejmowania terapii. Istotnymi barierami w takiej pracy są: znaczące braki środków pieniężnych (jak badać? jak leczyć, suplementować? jak uczęszczać na szkolenie? jak wprowadzać potrzebne zabezpieczenia, wzbogacać środowisko zwierzęcia, pokrywać koszty ewentualnych zniszczeń?), konflikty w rodzinie, problemy emocjonalne opiekunów (skonfliktowani, niestabilni opiekunowie, nie będą w stanie działać na jednym froncie w walce z problemem, nie będą działać jednomyślnie, nie będą w stanie zapewnić zwierzęciu poczucia bezpieczeństwa i jasnych zasad.

Nie będą mieli siły na odpowiednio duże poświęcenie się prowadzeniu terapii. Osoba pełna lęku, niepewna siebie, histeryczna, może swoim niepokojem pogłębiać niepokój i impulsywność psa), niesprzyjające środowisko życia (np. mieszkanie nie pozwalające na bezpieczną i swobodną pracę z problemem separacyjnym, rozdrażnieni zachowaniem psa sąsiedzi, otoczenie zbyt zurbanizowane dla psa lękliwego, zbyt duże zagęszczenie psów wokół dla psa nie tolerującego psów itp.), strach opiekuna przed psem (np. po pogryzieniu przez tego psa), brak czasu, niemożność pogodzenia pracy z psem z pracą zawodową (czas jest podstawowym i niezbędnym czynnikiem do pracy z jakimkolwiek problemem psa - jeśli opiekun nie jest w stanie go wygospodarować, jak cokolwiek zbudować?). W pracy z problemami behawioralnymi zwierzęcia konieczne jest zmienianie środowiska w jakim przeprowadzane są ćwiczenia oraz często dojeżdżanie na różnego rodzaju szkolenia, zatem istotną barierą może być również brak samochodu. Wreszcie charakter i poziom wrażliwości opiekuna: osoba niesystematyczna, zbyt mało uparta, zbyt emocjonalnie odbierająca sytuację ma małe szanse na przebrnięcie wszystkich etapów terapii.

UWAGA: Przeczytaj część pierwszą cyklu.

Aby wyświetlić komentarze potrzebujemy użyć ciasteczek
Aby strona działała poprawnie, wykorzystujemy pliki cookies. Umożliwia nam to korzystanie z narzędzi marketingowych i analitycznych. Kliknij “akceptuję”, jeżeli zgadzasz się z naszą polityką cookies .