Jak pomóc psu w sylwestra?

Zbliża się Sylwester i zbliża się narzekanie na fajerwerki. Jak co roku, opiekunowie psów, będą załamywać ręce i zastanawiać się jak tu przetrwać ten trudny okres. Będąc w tej kłopotliwej sytuacji, odpowiedz sobie na pytanie ile przez cały rok zrobiłeś, by pomóc swojemu psu?

Jeśli naprawdę zależy Ci na Twoim zwierzaku, to przygotowania musisz zacząć już na początku roku i nie jest to przesada. Fobia w taki sposób oddziałuje na organizm, że walka z nią to proces długotrwały, którego nie jesteś w stanie pokonać w ciągu jednego dnia, tygodnia czy choćby miesiąca. Niektórzy powiedzą, że mają super lek, po którym pies od razu się uspokaja, wręcz w ogóle się nie rusza. Taka forma pomocy psu jest w rzeczywistości, ogromną krzywdą - podawanie środków zwiotczających mięśnie ma fatalny wpływ na psychikę i zachowanie zwierzęcia, co szerzej wyjaśnię w dalszej części materiału.

pies leżący na kanapie

Nie skupię się tutaj na środkach zaradczych na ostatnią chwilę, nie tego dotyczy ten artykuł. Promujemy racjonalne podejście do tematu przygotowywania psów do radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, dlatego też w tym artykule znajdziesz informacje jak pracować nad tym problemem przez nadchodzący rok, by Twój pies w kolejny wszedł z uniesionym ogonem! Pierwsza porada jaką Ci damy to – ABSOLUTNIE NIE PODAWAJ LEKÓW ZWIOTCZAJĄCYCH (np. Sedalin)! Po prostu w tym roku postaw sobie za cel zwiększenie odporności na stres Twojego zwierzęcia i… szykuj się.

Przygotowania do kolejnego Sylwestra zacznij od razu, gdy w Twojej okolicy opadną emocje po powitaniu Nowego Roku.

  • Zaopatrz się w możliwie najbardziej ciche petardy (np. diabełki - zobacz na Youtube) bądź kapiszony.
  • Jak najlepszej jakości głośniki do odwrażliwiania na dźwięk wystrzałów – chodzi o czystość dźwięku oraz jak najmniejsze szumy, które pies rozróżnia jako dźwięk z komputera i bardzo często na niego nie reaguje.
  • Znajdź specjalistę z Twojego miasta, który pomoże Ci przejść przez ten proces – będzie on mógł stwierdzić czy Twój pies potrzebuje dodatkowych badań bądź podania odpowiednich leków jako WSPARCIA w terapii. Żaden przeczytany artykuł nie zastąpi indywidualnej oceny przypadku przez specjalistę.
  • Pracę nad lękiem przed fajerwerkami możesz zacząć dopiero po okresie strzelania i wszechobecnych huków, gdy pies się uspokoi i zacznie swobodnie wychodzić na spacery. W niektórych regionach będzie to połowa stycznia, gdzie indziej pracę da się zacząć dopiero w lutym…
  • Pamiętaj, by Twój pies posiadał adresówkę oraz był oznaczony zarejestrowanym w bazie danych (na Twoje aktualne dane!) microchipem, a w najtrudniejszym okresie (tuż przed i po Sylwestrze) pies powinien chodzić w ciasno założonej obroży (zapnij obrożę tak, by między obrożę a szyję dało się włożyć ciasno tylko dwa palce, sprawdź, czy nie jesteś w stanie ześlizgnąć psu obroży bez jej rozpinania), najlepiej połączonej z szelkami dodatkowym karabińczykiem i na dwóch smyczach – dla bezpieczeństwa.

Wszystko gotowe? Możesz rozpocząć pracę nad tym, aby Twój pies miał szansę reagować w zdecydowanie lżejszy sposób na wszelkie wystrzały, fajerwerki czy grzmoty. Poszczególne kroki będą opisywać zwiększanie natężenia bodźców, więc jeśli Twój pies na dany bodziec nie reaguje – spokojnie możesz pominąć dany etap i przejść dalej – pamiętaj, że masz tylko rok, a przez cały czas czyhać na Was będą pułapki, które przeszkadzają w pracy - burze, dziurawe tłumiki w pojazdach spalinowych, rzucające petardami dzieci/młodzież i wiele innych.

Zaplanuj i działaj:
  • Poznaj teorię - fobia związana z fajerwerkami, burzą itp. – skąd się bierze?
  • Prewencja – czyli lepiej zapobiegać niż leczyć.
  • Medycyna w pogotowiu – badania, suplementy i leki
  • Życie na co dzień – odpowiednie nawyki.
  • Ciche puszczanie fajerwerków, burzy z głośników, ustawionych na niski poziom głośności, dźwięk stereo (2.0 – 2.1)
  • Jeśli dysponujesz odpowiednim sprzętem, włącz dźwięk przestrzenny (np. 5.1), zmniejsz głośność o połowę.
  • Stosowanie diabełków/kapiszonów w dużej odległości oraz manipulowanie odległością.
  • Stosowanie odpowiednio spreparowanych narzędzi.
  • Sytuacje awaryjne – młotek spadł na blaszany dach… Opanowujemy panikę.
  • Nadchodzi grudzień…
Poznaj teorię - fobia przed fajerwerkami, burzą itp. – skąd się bierze?

Fobia to uporczywy strach, nieadekwatny do danego bodźca bądź sytuacji, pozbawiony funkcji adaptacyjnej – pies, który jest przerażony fajerwerkami, które w rzeczywistości nie stanowią dla niego bezpośredniego zagrożenia, cierpi na fobię dźwiękową.

Psy, zmagające się z tym problemem, zwykle nie zostały prawidłowo przeprowadzone przez okres socjalizacji, bądź doznały traumatycznego zdarzenia, np. zostały postrzelone (wtedy mają konkretnie uwarunkowany strach poprzez skojarzenie huku z bólem). Może on też wystąpić u psów, które po zakończeniu socjalizacji, nigdy później nie były narażone na takie dźwięki do czasu np. przeprowadzki. Różnego rodzaju fobie dźwiękowe mogą też pojawić się u psów starych, które cierpią na CDS (zespół zaburzeń poznawczych)- zaburzenie podobne do ludzkiej demencji. Ponadto, niektóre choroby mogą powodować nasilenie reakcji lękowych. Nie zapominajmy o uwarunkowaniach genetycznych - potomstwo lękliwych rodziców, z większym prawdopodobieństwem będzie bało się wystrzałów niż potomstwo odważnej pary rodzicielskiej.

Zwierzęta, które cierpią z powodu fobii, strachu czy lęku żyją zdecydowanie krócej niż inne, mogą również doprowadzić swój organizm do wyniszczenia – zmian skórnych (np. dermatoz z wylizywania), zaburzeń wchłaniania, problemów jelitowych (nawet krwawych biegunek). Długotrwały stres znacznie przyspiesza starzenie się organizmu.

Jak możesz rozpoznać, że Twój pies nie czuje się komfortowo? Oprócz tak wyraźnych sygnałów jak chowanie ogona między nogami, szczekanie, uciekanie “na oślep” w panice i chowanie się w najgłębsze nory, o silnej reakcji emocjonalnej mogą świadczyć te bardziej subtelne jak między innymi: ziewanie (nie, pies nie jest śpiący), dyszenie (często mylone ze zmęczeniem), kulenie uszu, oczy z rozszerzonymi źrenicami i widocznymi białkami oczu, oblizywanie nosa, poruszanie się na obniżonych łapach, ślinienie, przyspieszony oddech, przyspieszona akcja serca.

”pokaz

Prewencja – czyli lepiej zapobiegać niż leczyć.

Ten akapit dotyczy tylko szczeniąt do 12 tygodnia życia. To wtedy zamyka się “okno socjalizacyjne”, pies zaczyna wykazywać większy strach i wszelkie nasze działania po tym okresie służą głównie podtrzymaniu tego, co przygotował hodowca oraz dalszego oswajania psiaka ze światem.

Jeśli sam jesteś hodowcą… nie przegap pojawienia się artykułu, w którym będziemy opisywać jak prawidłowo socjalizować szczenięta. To właśnie w Twoich rękach spoczywa ważne zadanie skojarzenia bodźców takich jak dźwięk fajerwerków jako neutralne, a najlepiej pozytywne. Dobrze wykonana praca hodowcy, może znacznie zmniejszyć ryzyko wystąpienia lęków i fobii u dorosłego psa.

”smutny

Medycyna w pogotowiu – badania, suplementy i leki

Istnieje wiele chorób, które mogą nasilać zachowania lękowe lub być ich przyczyną, dlatego nim zabierzesz się do pracy powinieneś wykonać szereg badań.

Do takich chorób należeć mogą wszelkie choroby związane z zaburzeniami hormonalnymi/zmianami hormonalnymi (np. tarczycy, nadnerczy), choroby układu pokarmowego czy rozrodczego oraz wszelkie choroby powodujące przewlekły ból. Każde zaburzenie pracy organizmu może zmieniać zachowanie. Wykonaj badania, a lekarz weterynarii pomoże Ci wykluczyć somatyczny charakter zaburzeń Twojego psa i w razie potrzeby wdrożyć wspomaganie farmakoterapią. . Pamiętaj, że wiele chorób w początkowej fazie może objawiać się tylko i wyłącznie zmianami zachowania. Nie pozwól lekarzowi polegać tylko na stwierdzeniu, że pies w badaniu klinicznym wygląda dobrze.

Przed rozpoczęciem terapii najczęściej konieczne jest wykonanie szeregu badań: morfologia z rozmazem, biochemia, jonogram, badanie moczu ogólne + stosunek białko/kreatynina oraz badanie tarczycy, warto również zrobić profil jelitowo-trzustkowy (oferowany np. przez IDEXX). Pozwoli to wyeliminować czynniki chorobowe, a jeśli takie wystąpią – złagodzić je lub całkowicie się ich pozbyć poprzez leczenie.

W terapii, po konsultacji z zoopsychologiem i lekarzem weterynarii warto stosować wspomaganie suplementami oraz lekami. Psu, który panicznie się boi, wieczorami warto podawać melatoninę w celu ustabilizowania snu – jest to pierwszy etap działania w celu wprowadzenia równowagi w życie takiego psa.

Dodatkowo warto wprowadzić dobrej jakości olej MCT w odpowiednio dobranej dawce – pierwsze efekty powinny pojawić się po kilku dniach. A stabilne działanie po 5-6 tygodniach stosowania.

W trudniejszych przypadkach warto sięgnąć po farmakoterapię, stosując ją jako WSPOMAGANIE terapii behawioralnej – NIE LICZ, ŻE SAME LEKI ZAŁATWIĄ PROBLEM - i w drugą stronę - terapia behawioralna, nawet najlepiej zaplanowana i skrupulatnie stosowana, w trudnych przypadkach nie zadziała bez włączenia leków, gdyż pies ze względu na odczuwany strach/lęk, nie jest w stanie się uczyć. Jednymi z powszechnie stosowanych leków w dłuższym okresie czasu, umożliwiającymi pracę nad takimi zachowaniami są np. klomipramina, fluoksetyna, które sporadycznie można łączyć z innymi. Leki takie stosuj tylko pod kontrolą lekarza weterynarii i regularnie badaj psu krew – szczególnie parametry wątrobowe.

Dodatkowo, jeśli Twój pies wpada w panikę, warto mieć pod ręką leki z grupy benzodiazepin. Stosuje się je w sytuacjach, gdy wiemy, że np. zbliża się potężna burza albo salwy fajerwerków (na godzinę przed zjawiskiem) bądź najpóźniej do 2 godzin po wystąpieniu sytuacji doprowadzającej do ataku paniki. Leki te nie nadają się do długotrwałego stosowania, obniżają zdolność do uczenia się i zaburzają pamięć krótkotrwałą. NIE WOLNO ich podawać psom, które mają problemy z agresją (mogą ją nasilić).

”farmakoterapia”

Życie codzienne – odpowiednie nawyki.

Psom, które są lękliwe powinno się wprowadzić możliwie najbardziej zrytualizowany tryb życia. Staraj się, tak planować codzienne zajęcia, by Twój pies wiedział co go czeka – nie przesadzaj jednak pilnując planu co do minuty - może to spowodować późniejszy stres w przypadku, gdy życie któregoś razu nie pozwoli Ci na idealną powtarzalność. Dołóż starań, by kolejność zdarzeń istotnych dla psa, była każdego dnia taka sama, a zmiany pory ich występowania nie większe niż 1-2 godziny.

Ważne jest też to, byś ze swoim psem zbudował solidną więź – niech wie, że przy Tobie spotyka go ogrom przyjemności, że nie złościsz się na niego z byle powodu i może ufać Tobie i Twoim decyzjom.

Podstawą zbudowania więzi, jest dostrzeganie potrzeb psa i umożliwienie mu ich zaspokojenia. Pamiętaj, że “wybiegiwanie się” w ogrodzie, to zdecydowanie za mało, nawet jeśli ma on 30 hektarów. Żadną atrakcją jest dla psa owe 30 hektarów, jeśli dokładnie zna tam każde drzewo i każdy kąt. Twój pies potrzebuje stymulacji, również po to, by nabierać pewności siebie w różnorodnych sytuacjach, dlatego wizyty w nowych, bogatych w bodźce miejscach powinny stanowić część Waszej codzienności.

Twój pies musi lubić z Tobą pracować. Musi znać podstawowe komendy i chętnie je wykonywać. Bez treningu posłuszeństwa nie jesteś w stanie wiele osiągnąć. Często samo skupienie uwagi na przewodniku, pomaga psu zapomnieć o całym świecie, nawet jeśli dookoła słychać grzmoty. Przed rozpoczęciem terapii dobrze, by pies znał komendy takie jak „patrz” (patrzy przewodnikowi w twarz/oczy), „siad”, „waruj”, „zostań”, komendy zwalniające, pochwała słowna – nazwij je jak chcesz, byle by wywoływały to samo zachowanie.

Nagradzanie – nagradzaj pożądane reakcje psa i udzielaj mu mądrego wsparcia. Niech wie, że może na Ciebie liczyć, być z Tobą blisko, gdy się boi ale… podawaj mu nagrody tylko wtedy, gdy jest chociaż na ułamek sekundy spokojniejszy. Nie staraj się go pocieszać, głaskać (szczególnie szybko i nerwowo) i przytulać, a w szczególności wylewać z siebie potoku słów, które mają go „uspokoić”. Zamiast tego pozwól psu być przy Tobie, jeśli to lubi to go obejmij albo delikatnie powoli głaszcz ale… nie skupiaj się na nim. Rób przy tym inne rzeczy, które sprawią, że Ty sam przestaniesz myśleć o tym, że pies się stresuje – zajmij się rozmową, grą na telefonie – czymkolwiek, co sprawi, że pies nie będzie czuć, że Ty też stresujesz się sytuacją w której się znaleźliście. Bądź aktorem, udawaj, że dzień głośnych strzałów to… dzień jak co dzień.

”Pies

Ciche odtwarzanie odgłosów wywołujących reakcję lękową - dźwięk stereo (2.0 – 2.1)

Wielu psów te ćwiczenia nie będą dotyczyć, gdyż nie są one wrażliwe na dźwięki odtwarzane elektronicznie. Warto jednak spróbować ze specjalnymi płytami do odwrażliwiania np. rDog, CLIX&Sounds CD, MusicMyPet – zawierają one nagrania w odpowiedniej częstotliwości, co ułatwia zaaranżowanie sytuacji treningowej. Możesz też znaleźć wiele nagrań w serwisie YouTube. Na początku odtwarzaj z głośników wbudowanych w laptop lub przez mały zestaw stereo (aby dźwięk nie otaczał psa z każdej strony).

Jeśli Twój pies prezentuje reakcje lękowe na takie bodźce – to już teraz możesz zacząć z nim pracę. Dźwięk ustaw na tyle głośno, by pies reagował na niego, zastanawiał się co się dzieje, ale nie może się bać! To bardzo ważne, by wciąż był w stanie z Tobą pracować. Jeśli boi się nawet przy najmniejszym poziomie głośności – musisz najpierw skonsultować się ze specjalistą, który pomoże Ci dobrać odpowiednie leki, dostosowane do Twojego psa.

Przeprowadzaj krótkie, przyjemne dla psa sesje treningowe.. Twoim celem jest doprowadzenie do tego, by docelowo pupil był w stanie przestać nerwowo reagować na dany bodziec, traktował go jak tło, zwykłą, szarą, codzienność. Przygotuj atrakcyjne w odczuciu Twojego psa (nie Twoim) nagrody – ulubione zabawki bądź smakołyki, a jeśli pies uwielbia bawić się z Tobą bez użycia zabawek, również to wykorzystuj!

Zacznij od tego, by nagradzać psa za każde odwrócenie uwagi od dźwięku z głośników bądź brak reakcji na niego., Pies prawdopodobnie szybko zorientuje się skąd dochodzi dźwięk, więc odwrócenie uwagi nie powinno stanowić tak dużego problemu.

Kiedy pies z łatwością odwraca uwagę od dźwięku z głośników, zacznij wprowadzać trudniejsze ćwiczenia – niech zaangażuje się w zabawę z Tobą, wykonywanie tych komend z zakresu podstawowego posłuszeństwa, które przychodzą mu z łatwością, ulubionych sztuczek. Kiedy uzyskasz spokojną reakcję i łatwość skupienia na ćwiczeniach przy najniższym poziomie głośności – zwiększ głośność tych dźwięków – aż dojdziesz do takiego natężenia, które uznasz za maksymalnie dopuszczalne w danym pomieszczeniu.

Podczas ćwiczeń pamiętaj, aby nie przesadzić – pies ma bardzo wrażliwy słuch, sesje powinny być stosunkowo krótkie (kilka, maksymalnie kilkanaście minut) – a im głośniejszy dźwięk tym sesja powinna być krótsza.

Jeśli dysponujesz odpowiednim sprzętem, włącz dźwięk przestrzenny (np. 5.1), zmniejsz głośność o połowę

Wejdź na kolejny poziom. W poprzednim etapie pies miał szansę szybko odwrażliwić się na dźwięk, gdyż był on łatwy do namierzenia, nie otaczał go z każdej strony. Udało Ci się przekonać go, że to w zasadzie nic strasznego i można swobodnie przy takim dźwięku bawić się i ćwiczyć.. Pora na coś trudniejszego – dźwięk przestrzenny. Jeśli masz możliwość poćwiczyć w pomieszczeniu gdzie głośniki są rozstawione w systemie np. 5.1, 7.1 – idealnie. Nim zaczniesz – zdecydowanie ścisz głos. Niech ten dźwięk nie będzie już taki głośny jak przy dźwięku stereo – to jest dla psa zupełnie inna sytuacja i może powodować silniejszą reakcję lękową.

Ponownie zacznij pracę w ten sam sposób – z tym, że musisz teraz cofnąć się o krok w swoich wymaganiach i wymagać od psa tego, by choć na ułamek sekundy był w stanie na Ciebie popatrzeć. Nie chodzi o odwrócenie uwagi od bodźca – wszak ten głos teraz dociera z każdego zakątka pokoju jednak postaraj się, jak w poprzednim ćwiczeniu – dobrać odpowiednio niską głośność, by pies przesadnie się nie przestraszył.

Za sukces możesz uznać sytuację, w której Twój zwierzak będzie w stanie angażować się w zabawy i ćwiczenia bądź po prostu jedzenie z miski, gdy dźwięk będzie naprawdę głośny – wręcz przeszkadzający. Pamiętaj, by ćwiczenia trwały krótko! Pies ma bardzo wrażliwy słuch, nie narażaj go na długotrwały hałas!

”Szczeniak”

Stosowanie diabełków/kapiszonów w dużej odległości oraz manipulowanie odległością

Niestety nie jesteśmy w stanie bazować tylko na elektronice – pies może odróżniać dźwięki z komputera/telewizji od rzeczywistych hałasów i mimo takiego treningu, wciąż się ich bać. . Pamiętaj, że pokaz sztucznych ogni to też rozbłyski, a burzom towarzyszy specyficzny zapach…

Zaopatrz się w ciche petardy (np. diabełki bądź kapiszony wraz z pistoletem) i pomocnika. Razem udajcie się w jakieś odludne miejsce, gdzie nie będziesz nikomu przeszkadzać, a pomocnik będzie mógł oddalić się od Ciebie i psa na minimum 500 metrów.

Zasada jest taka jak w poprzednich etapach – najpierw odwracaj uwagę, nagradzaj za spokojne zachowanie, przechodź do coraz trudniejszych ćwiczeń, zmniejszaj odległość. Zacznijcie od rzucania diabełków przez pomocnika w odległości około 500m od psa w dużych odstępach czasowych np. co kilkadziesiąt sekund, by mógł przyzwyczajać się do dźwięku.

Nie ryzykuj utraty zaufania Twojego psa samodzielnym rzucaniem petard. Koniecznie korzystaj pomocy drugiej osoby.

Jeśli uda Wam się znacząco zmniejszyć dystans i pies nie będzie reagować paniką na diabełka rzucanego ok. 10m od niego – przejdź do kolejnego kroku!

Stosowanie dodatkowych narzędzi.

Diabełki były ciche. Czas na coś głośniejszego. Przygotuj dwie deseczki, przewierć je i zwiąż sznurkiem – będziesz mieć świetne narzędzie do generowania podobnego hałasu. Poproś pomocnika, by uderzał deseczkami o siebie. Inne narzędzia jakich możesz użyć to balony lub folie powietrzne stosowane do wypełniania przesyłek kurierskich. Przekłuwane wydają dużo nieprzyjemnego dla psa hałasu. Plastikowa butelka wypełniona kamieniami lub monetami również nada się do zwiększania tolerancji na dźwięki. Ponownie oddal się od źródła hałasu i rozpocznij ćwiczenia z psem, a w miarę zmniejszania odległości możesz dołączyć odtwarzanie z telefonu dźwięku fajerwerków, by było słychać również charakterystyczne dla nich świsty i gwizdy. Pamiętaj, by zmniejszać odległość gdy poprzednie natężenie bodźca nie przerasta Twojego psa, nigdy wcześniej.

Jeśli dobrnąłeś do tego etapu, teraz tylko zmieniaj sytuacje treningowe i natężenie hałasu oraz utrwalaj, utrwalaj, utrwalaj.

Sytuacje awaryjne – młotek spadł na blaszany dach… Opanowujemy panikę.

Niestety nie żyjemy w świecie idealnym, gdzie psa możemy całkiem odizolować od stresujących bodźców, a co najwyżej minimalizować jego stres. W trakcie pracy nad fobią dźwiękową może zdarzyć się, że ktoś niespodziewanie rzuci petardą, odbędzie się impreza z fajerwerkami, będzie burza, samochód strzeli z rury wydechowej… Życie codzienne pełne jest sytuacji, które Twojego psa mogą zestresować.

W takich sytuacjach rób wszystko by rozładować napięcie. Możesz szybko skupić uwagę psa na sobie, pobiegać z nim chwilę - ruch rozładowuje emocje, spróbować go rozbawić albo wprowadzić w tryb pracy (ćwiczeń) z atrakcyjnymi nagrodami. . Aby to się udało, pies musi mieć już za sobą wiele ćwiczeń. Jeśli pies się wystraszy, ale pozostanie przy Tobie i szybko się otrząśnie – przejdźcie nad tym do porządku dziennego, bez uspokajania, po prostu kontynuujcie dotychczasowe czynności. Pochwal psa za powstrzymanie się przed ucieczką.Jeśli jednak pies wpadnie w panikę, będzie się szarpać i długo po zdarzeniu nie będzie mógł się uspokoić, wskazanym byłoby podanie leków (alprazolam), które zaburzą pamięć krótkotrwałą i zminimalizują negatywny efekt jaki takie zdarzenie odciśnie w terapii.

Nadchodzi listopad i grudzień…

Przygotuj się. Jeśli terapii nie udało się dokończyć, to już w listopadzie zacznij podawać leki i zwiększ intensywność ćwiczeń z psem. Staraj się nie wychodzić z psem z domu wtedy, gdy spodziewasz się, że najwięcej osób będzie strzelać bądź jest zaplanowany pokaz (dotyczy to też letnich burz), włącz muzykę. Możesz zastosować środki typu alprazolam (godzinę przed pokazem fajerwerków). Stwórz psu miejsce, które symulować może norę – ciemną i ciasną – możesz w tym celu użyć klatki kennelowej nakrytej kocami (klatka musi być niewiele większa od psa leżącego na boku!). Spróbuj podać mu smakowity, duży gryzak (naucz wcześniej psa czerpać przyjemność z gryzaków w sytuacjach nie budzących lęku). Dla niektórych psów dobrym rozwiązaniem jest owinięcie ciasno bandażem lub ubranie w specjalną kamizelkę (Anxiety Wrap - sprawdź TUTAJ).

Pamiętaj też, by nie odtrącać psa od siebie - daj mu wsparcie, ale na tyle małe, by nie sprawiało wrażenia, że "dzieje się bardzo źle" - siądźcie razem, głaszcz go bądź daj mu się wtulić, ale bez paniki ani innych negatywnych emocji z Twojej strony.

”Pies

(Źródło zdjęcia: Dog Training Nation)

Jeśli Twój psiak nie reaguje paniką – spróbuj samej muzyki, ćwiczeń i zabawy. Walcz o to, by więź i zaufanie jakim darzy Cię Twoje zwierzę stłumiły strach.

Jeśli decydujesz się podać alprazolam, w Sylwestra powinieneś podać go trzy razy – o godzinie 8:00, 15:30 i 23:00 – wtedy lek zadziała najefektywniej.

Wszystkie metody opisane powyżej powinieneś wprowadzać powoli i stopniowo, dlatego właśnie praca ta trwać będzie około 10-12 miesięcy, może jednak sprawić, że Twój pies nie będzie umierał ze strachu, będzie w stanie wychodzić na spacer, załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne i jeść, a Ty nie będziesz sfrustrowany i bezradny w noc, w którą inni się bawią. Świata nie zmienimy – fajerwerki są i będą, a oprócz fajerwerków jest wiele innych rzeczy, które wydają równie straszne dźwięki – pomóż więc swojemu psu i zminimalizuj jego stres, a będziecie cieszyć się zdecydowanie dłuższym wspólnym życiem.

Jeśli chcesz ułatwić sobie to zadanie - poproś kogoś, kto ma psa, który nie boi się dźwięków, by uczestniczył w sesjach treningowych razem z Wami - psy świetnie uczą się poprzez naśladownictwo, a towarzystwo odważnych kolegów bywa dla nich naprawdę dużym wsparciem!

Powyższe rady możesz zastosować również do innych gatunków zwierząt – jednak, po konsultacji ze specjalistami pracującymi z danym gatunkiem i dopasowaniu ćwiczeń do jego specyfiki. Pamiętaj by pracę ze swoim psem również skonsultować ze specjalistą – pomoże Ci ocenić poziom stresu Twojego zwierzęcia, poprawnie przeprowadzać powyższe ćwiczenia i dostosować je do możliwości pupila.

PS. Jeśli masz uwagi do artykułu, chciałbyś coś dodać lub widzisz błąd – napisz w komentarzu, najciekawsze umieścimy bezpośrednio w artykule, a Ty zostaniesz dodany jako współautor. PetScope tworzymy razem, więc Twoje zdanie też się liczy!

Bibliografia:
  • 1. Dr n. wet. Berwid, Sybilla. [materiał szkoleniowy z:] Kurs Medycyny Behawioralnej Psów, 09.2017
  • 2. Horowitz, Debrah; Mills, Daniel S.. „Medycyna Behawioralna Psów i Kotów”, Wydawnictwo Galaktyka, 2009
  • 3. Lek. wet. Iracka, Joanna. [materiał szkoleniowy z:] Kurs Medycyny Behawioralnej Psów, 09.2017
  • 4. Dr n. wet. Kudła, Jagna. [materiał szkoleniowy z:] Kurs Medycyny Behawioralnej Psów, 09.2017
Aby wyświetlić komentarze potrzebujemy użyć ciasteczek
Aby strona działała poprawnie, wykorzystujemy pliki cookies. Umożliwia nam to korzystanie z narzędzi marketingowych i analitycznych. Kliknij “akceptuję”, jeżeli zgadzasz się z naszą polityką cookies .